Z przygodą na ty Strona Główna



Z przygodą na ty

Forum Miłośników Przygody im. Pana Samochodzika

• FAQ • Dane_osobowe • Szukaj • Użytkownicy • Grupy
• Rejestracja • Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Niesamowity dwór - inspiracje
Autor Wiadomość
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5701
Wysłany: 2013-10-19, 15:35   Niesamowity dwór - inspiracje

Czas zabrać się za poszukiwanie źródeł inspiracji Zbigniewa Nienackiego przy pisaniu „Niesamowitego Dworu”, książki, w której osią intrygi są tajemnice związane z masonerią.



Poszukując źródeł do których mógł mieć dostęp Nienacki pod koniec lat 60-tych, zacząłem oczywiście od przejrzenia internetu. Znalazłem bardzo obszerną bazę - Polska Bibliografia Wolnomularstwa, zawierającą spis nie tylko wszystkich książek, ale nawet artykułów na temat masonerii, które ukazały się w Polsce na przestrzeni ostatnich 150 lat. Ku mojemu zdziwieniu natknąłem się tam na pozycję „Nienacki Zbigniew, Niesamowity Dwór, powieść dla młodzieży”.



W latach 60-tych nie została w Polsce wydana żadna książka o masonerii, ale w różnych czasopismach ukazywały się artykuły, z których Nienacki mógł czerpać wiedzę o polskim wolnomularstwie. Nabyłem dwie książki napisane przez autorów którzy publikowali już w latach 60-tych i przestudiowałem historię masonerii.
Wolnomularstwo, to w pewnym uproszczeniu organizacja, albo raczej ruch o szerokim zasięgu w który wchodzi wiele organizacji, o charakterze utajnionym, z rozbudowaną symboliką i rytuałami. Wolnomularstwo pojawiło się już w XVII wieku i aż do początków wieku XIX działało zupełnie jawnie, chociaż podobnie jak dzisiaj było elitarne i hierarchiczne, a im wyższy stopień w hierarchii, tym większą otoczony był tajemnicą.



Dobra passa masonerii i to nie tylko polskiej, została gwałtownie zakończona w 1821 roku, kiedy wolnomularstwo w zaborze rosyjskim zostało zdelegalizowane, a wkrótce z podobnymi edyktami dołączyli pozostali zaborcy. I w tym miejscu zaczyna się historia loży masońskiej w dworze w Janówce. Jak pamiętamy, nad głównym wejściem do dworu widniała data „1821”, jako rok rozpoczęcia budowy, który był też rokiem delegalizacji wolnomularstwa. Tomasz w rozmowie z Bigosem i Panną Wierzchoń snuje teorię, że dwór w Janówce był budowany z myślą, że stanie się miejscem konspiracyjnych spotkań masońskich. Loża masońska czyli miejsce obrzędowych spotkań została ukryta, a sposób wejścia do niej był znany tylko wtajemniczonym.
Pierwowzorem dla dworu w Janówce był najprawdopodobniej pałac w Gostkowie, co odkrył Tomasz Szwagrzak z zaprzyjaźnionej strony ZNHP. W czasie tegorocznego zlotu łódzko-tumskiego, razem ze Zbychowcem i Johnym odwiedziliśmy pałac w Gostkowie, stwierdzając, że budynek rzeczywiście pasuje do opisu w książce.


(zdjęcia autorstwa Zbychowca)

O ile jednak wnętrza pałacu pasują do opisu w książce, o tyle nie ma w nim miejsca na ukrytą lożę masońską. Loża jak pamiętamy, zlokalizowana była pod salą balową mieszczącą się na parterze, podczas gdy w Gostkowie cały dwór jest podpiwniczony, co widać na zdjęciach wykonanych przez Zbychowca. Ukrytą lożę masońska musiał zatem Nienacki wymyślić, albo co bardziej prawdopodobne - wziął ten pomysł z jakiegoś innego miejsca.
Problem w tym, że ukryte loże masońskie to rzadkość. W Polsce jest kilkadziesiąt budynków o których wiadomo, że funkcjonowały kiedyś jako siedziby lóż wolnomularskich.


(Dawne loże masońskie w Radomiu, Kętrzynie, Gdańsku i Krakowie)

Budowle te, od początku jednak powstawały jako miejsca spotkań masonów, spotkań zresztą zupełnie jawnych, a budowano je również jawnie, często z dużym rozmachem i w eksponowanych miejscach, Jednak wszystkie jednocześnie musiały zmienić swoje przeznaczenie, co nastąpiło w pamiętnym 1821 roku. Później loże nie tylko były nielegalne, ale też straciły na popularności, bo kościół katolicki potępił ich działalność. Masoneria w Polsce nie tyle zeszła do podziemia ile raczej zanikła. Spotkania nielicznych działających jeszcze lóż, nie odbywały się już w specjalnie wybudowanych komnatach, ale po prostu w mieszkaniach i domach masonów. Wyposażanie własnego domu czy też dworu w ukryte pomieszczenie przeznaczone wyłącznie na lożę masońską było bardzo ryzykowne, bo w razie wpadki groziło konfiskatą całego domu. Autorzy książek o historii polskiej masonerii, w ogóle nie piszą o tajnych lożach, a co najwyżej o tajnych spotkaniach. Szukając w internecie udało mi się znaleźć tylko kilka miejsc z osobnym pomieszczeniem wykorzystywanym jako miejsce spotkań wolnomularzy.


(Pałac w Sypniewie, fot. Gazeta Więcborska)

Miejscem najbardziej pasującym do opisu loży z „Niesamowitego dworu”, jest loża mieszcząca się kiedyś w pałacu w Sypniewie, 50km od Piły. Jak można przeczytać w Wikipedii: „Około 1850 stary dwór został rozebrany i wzniesiono nowy murowany pałac wg projektu Karola Fryderyka Schinkla… Po poprzednim dworze zachowała się jedna z piwnic o sklepieniu kolebkowym, zaadoptowania na miejsce spotkań Loży Masońskiej”. Pytałem Jacka czy pałac w Sypniewie jest mu znany, odpisał mi, że w czasie wojny, kiedy mieszkańcy Piły zostali ewakuowani, jego babcia mieszkała właśnie w tym pałacu. Po wojnie mieściło się tam technikum rolnicze, a obecnie hotel i restauracja, organizowane są tam wesela i konferencje. Napisałem do gospodarzy budynku z prośbą o informacje na temat loży, niestety okazało się, że ze względów konstrukcyjnych, piwnica została wypełniona piaskiem i nie da się teraz ustalić czy prowadziły do niej kręcone schody prosto z sali balowej. Tym niemniej, informacja o tym miejscu rzeczywiście mogła zainspirować Nienackiego do umieszczenia tajnej loży pod dworem w Janówce. Sypniewo na pewno leżało na trasie jego podróży, w pobliżu umieścił sanktuarium w Janisławicach z ”Nieuchwytnego Kolekcjonera”, a 50km na północ są Charzykowy znane nam z „Templariuszy”. Nawiasem mówiąc biblioteka w Sępólnie Krajeńskim, odległym o 8 km, organizuje konkursy plastyczne i literackie związane z książkami o Panu Samochodziku.


(Spotkanie XIX-wiecznej loży masońskiej, sztych z 1812 roku)

Innym wartym prześledzenia inspiracji wątkiem, jest moim zdaniem obraz z sentencją która wskazała Tomaszowi drogę do ukrytej loży : „W wężach splecionych i koronie strąconej ujrzysz trzy postacie królów francuskich”. Sentencja brzmi tak realistycznie i historycznie, że aż się prosi teoria, że Nienacki spisał ją z rzeczywistego obrazu. Poszukiwania zacząłem podobnie jak poprzednio od internetu, ale wrzucanie tego zdania w Google, dawało wyłącznie wyniki nawiązujące do treści książki Nienackiego. Poprosiłem zatem Yvonne o przetłumaczenie zdania na francuski, bo w tym języku miało być napisane na obrazie. Niestety zdanie „Dans les serpents entrelaces, dans la couronne precipitee” również nie przyniosło oczekiwanego rezultatu, podobnie jak wrzucanie francuskich synonimów kluczowych słów – węże, korona, zrzucać. Nabrałem zatem podejrzeń, że motyw ten, został wymyślony przez autora „Niesamowitego dworu”. Następnym krokiem było zatem poszukiwanie w internecie samego obrazu, wychodząc z założenia, że napis na nim jest dyskretny i nie przedarł się do tekstowych warstw internetu. I tu problem. W książce nie ma opisu tego obrazu ! Kilkakrotnie powtarzana jest informacja, że wisiał w sypialni, naprzeciw łóżka Czerskiego, że była na nim ta maksyma i to wszystko ! Myślę, że w tej sytuacji należy rozważać możliwość że obraz został wymyślony i to tylko po to, żeby zacytować napisaną na nim sentencję.


(ilustracje Magdaleny Kapuścińskiej, z pierwszego wydania „Niesamowitego dworu”)

Ale co w takim razie z symboliką tego motywu, wielokrotnie dyskutowaną w książce, symboliką, która zresztą okazała się kluczem do zagadki. Jak się okazuje wśród bardzo licznych symboli masońskich nie ma wcale motywu odwróconej korony. Można to sprawdzić na licznych stronach poświeconych masonerii, zarówno polskich jak i zagranicznych. Istotnie, daje się znaleźć w internecie nawiązanie do tej symboliki, ale podobnie jak przy omawianej powyżej sentencji – wyłącznie jako cytowanie za Nienackim.
Korona co prawda pojawia się w symbolice wolnomularskiej, jednak w nieco innej formie – przebita krzyżem. Jest to oznaczenie jednego z najwyższych stopni w hierarchii masońskiej – „Knight Templar”, czyli po polsku „Templariusz”.



Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Nienacki zobaczył ten właśnie symbol w jakiejś publikacji na temat masonerii i przerobił go na koronę przebitą nożem. Być może widział tylko jakiś schematyczny, uproszczony rysunek, zinterpretował krzyż jako sztylet i umieścił opis w książce, odwracając jednocześnie koronę w symbolice upadku. I tym samym pisarz literatury młodzieżowej, mimochodem stał się twórcą nowego symbolu wolnomularskiego, powtarzanego i cytowanego w całkiem poważnych źródłach.

Przy pisaniu korzystałem z książek:
- Ludwik Hass, „Wolnomularstwo w Europie Środkowo-Wschodniej w XVIII i XIX wieku”, wyd. Ossolineum 1982
- Leon Chajn, „Wolnomularstwo w II Rzeczypospolitej”, wyd. Czytelnik 1975
oraz z informacji znalezionych w internecie.
_________________
Ostatnio zmieniony przez TomaszK 2013-10-19, 19:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11450

Wysłany: 2013-10-19, 17:32   Re: Niesamowity dwór - inspiracje

Jak zwykle genialna robota TomaszKu!!
TomaszK napisał/a:

Innym wartym prześledzenia inspiracji wątkiem, jest moim zdaniem obraz z sentencją która wskazała Tomaszowi drogę do ukrytej loży : „W wężach splecionych i koronie strąconej ujrzysz trzy postacie królów francuskich”. Sentencja brzmi tak realistycznie i historycznie, że aż się prosi teoria, że Nienacki spisał ją z rzeczywistego obrazu. Poszukiwania zacząłem podobnie jak poprzednio od internetu, ale wrzucanie tego zdania w Google, dawało wyłącznie wyniki nawiązujące do treści książki Nienackiego. Poprosiłem zatem Yvonne o przetłumaczenie zdania na francuski, bo w tym języku miało być napisane na obrazie. Niestety zdanie „Dans les serpents entrelaces, dans la couronne precipitee” również nie przyniosło oczekiwanego rezultatu, podobnie jak wrzucanie francuskich synonimów kluczowych słów – węże, korona, zrzucać. Nabrałem zatem podejrzeń, że motyw ten, został wymyślony przez autora „Niesamowitego dworu”. Następnym krokiem było zatem poszukiwanie w internecie samego obrazu, wychodząc z założenia, że napis na nim jest dyskretny i nie przedarł się do tekstowych warstw internetu. I tu problem. W książce nie ma opisu tego obrazu ! Kilkakrotnie powtarzana jest informacja, że wisiał w sypialni, naprzeciw łóżka Czerskiego, że była na nim ta maksyma i to wszystko ! Myślę, że w tej sytuacji należy rozważać możliwość że obraz został wymyślony i to tylko po to, żeby zacytować napisaną na nim sentencję.

Czytając Twoje poszukiwania obrazu i tajemniczej sentencji przypomniał mi się "Szatan z siódmej klasy". Tam miejsce obrazu zajmowały drzwi ale podobny jest motyw przewodni zagadki. W Niesamowitym dworze uznano, że Czerski majaczył w gorączce mówiąc o wężach splecionych i podobnie było w książce Makuszyńskiego. Tam też żołnierz na łożu w chorobie wskazywał na drzwi, które miały być kluczem do rozwiązania zagadki a miast tego słowa te zostały poczytane jako majaczenie w gorączce.
Może Nienackiego zafascynował motyw z Makuszyńskiego i po dokonaniu pewnych modyfikacji stworzył swoją wizję zagadki?
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5701
Wysłany: 2013-10-19, 18:20   

Podsunąłeś mi piękny pomysł, szukanie źródeł inspiracji do "Szatana" też może być ciekawe. A swoją drogą, intryga u Makuszyńskiego jest podobna jak w książkach Nienackiego - tajemnica historyczna, ukryty skarb, przestępcy jako konkurenci do skarbu, do tego szczypta patriotyzmu, piękna kobieta...
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8613
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-10-20, 19:17   

Czesio1 napisał/a:
Może Nienackiego zafascynował motyw z Makuszyńskiego i po dokonaniu pewnych modyfikacji stworzył swoją wizję zagadki?

Na to samo zwróciłem uwagę czytając ND i oglądając Szatana Pomysł rzeczywiście chyba został powielony.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Czesio1
Administrator
Ojciec Prowadzący



Wiek: 42
Dołączył: 07 Lip 2013
Posty: 11450

Wysłany: 2013-10-20, 19:37   

johny napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Może Nienackiego zafascynował motyw z Makuszyńskiego i po dokonaniu pewnych modyfikacji stworzył swoją wizję zagadki?

Na to samo zwróciłem uwagę czytając ND i oglądając Szatana Pomysł rzeczywiście chyba został powielony.

Szukanie możliwości spotkania Nienackiego z Makuszyńskim chyba mija się z celem choć nie jest to nieprawdopodobne. Bardziej ciekawi mnie w jakich okolicznościach Nienacki mógł zetknąć się z Szatanem z siódmej klasy. To pod kątem poszukiwań prowadzonych przez TomaszKa.
_________________

Lepiej spróbować i wiedzieć, że się nie udało, niż żałować, że się nie spróbowało :-)
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4200
Wysłany: 2013-10-20, 20:18   

Czesio1 napisał/a:
Bardziej ciekawi mnie w jakich okolicznościach Nienacki mógł zetknąć się z Szatanem z siódmej klasy.


Mógł np. przeczytać, bo powieść powstała w 1937 roku.
O tym, że Szatan jest 'w stylu samochodzikowym' - harcerze, zagadka historyczna, złodzieje, pisałem, na poprzednim forum.
Swoją drogą odszukanie pierwowzoru Bejgoły może być całkiem ciekawym zadaniem :-)
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5701
Wysłany: 2013-10-20, 20:47   

Już kiedyś próbowałem, to jest na Wileńszczyźnie. W tym samym miejscu toczyła się akcja innej jego książki, gdzie w końcowej scenie okazuje się, że średniowieczny miecz został przez dziadka wynalazcę przerobiony na piorunochron. Nastrój podobny jak w "Szatanie" tyle że bez skarbu. Makuszyński nawiasem mówiąc w 1939 roku zaczął pisać "Drugie wakacje Szatana", ale z przyczyn oczywistych nie skończył.
Ale ten temat trochę poczeka, na razie siedzę nad "Tajemnicą tajemnic".
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8613
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-10-20, 21:46   

PawelK napisał/a:
Czesio1 napisał/a:
Bardziej ciekawi mnie w jakich okolicznościach Nienacki mógł zetknąć się z Szatanem z siódmej klasy.


Mógł np. przeczytać, bo powieść powstała w 1937 roku.
O tym, że Szatan jest 'w stylu samochodzikowym' - harcerze, zagadka historyczna, złodzieje, pisałem, na poprzednim forum.
Swoją drogą odszukanie pierwowzoru Bejgoły może być całkiem ciekawym zadaniem :-)


Tak jak pisze Paweł, mógł przeczytać książkę lub nawet obejrzeć film. Film jest z 1960 roku a książka powstała prawie dekadę później. Jeżeli nawet okazało by się, że Nienacki w jakiś sposób powielił pomysł Makuszyńskiego to z mojej strony żadnego zarzutu w stosunku do niego nie będzie. :-)
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
Nietajenko
Forowy Badacz Naukowy
Użytkownik chwilowo nieaktywny



Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 938
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-10-21, 07:45   

PawelK napisał/a:
Mógł np. przeczytać, bo powieść powstała w 1937 roku.
O tym, że Szatan jest 'w stylu samochodzikowym' - harcerze, zagadka historyczna, złodzieje, pisałem, na poprzednim forum.

A tak gwoli ścisłości to powinno się raczej napisać, że Pan Samochodzik jest w stylu Szatanowym. Świadczy o tym chronologia. :-D
TomaszKu, I'm so impresed! Najbardziej zaskoczył mnie fakt sprokurowania przez Nienackiego nowego symbolu wolnomularskiego. Byłem pewien, że jest on autentyczny. Zbyszek chyba nigdy nie przestanie nas zaskakiwać.
_________________
Refert non fatigo et consolatoria calceamenta...
Harpagan http://www.harpagan.pl/rajd/
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4200
Wysłany: 2013-10-21, 09:49   

Nietajenko napisał/a:
A tak gwoli ścisłości to powinno się raczej napisać, że Pan Samochodzik jest w stylu Szatanowym. Świadczy o tym chronologia.


Tak, tylko: 1. to był temat o powieściach w stylu PS, 2. można powiedzieć, że w związku z tym, że ZN stworzył serię, to tego typu historie są bardziej w stylu samochodzikowym :-)
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8984
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2013-10-21, 19:25   

Tomaszku,

Podziwiam Cię niezmiennie za Twoje dociekliwe badania tematu i za jeszcze ciekawsze ich opisywanie :564:

Czekam na następne!
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8613
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-10-21, 20:24   

Tak na marginesie to wolnomularstwo/masoneria to w ogóle bardzo ciekawy temat. Wiele osób odsądza masonów od czci i wiary posądzając ich o światowy spisek na rzecz zwycięstwa jakiegoś nowego porządku, który zastąpiłby obecnie istniejące status quo w postaci państw narodowych. Nie wiem co prawda jak sami masoni zapatrują się na te kwestie i jak w ich ocenie powinien wyglądać ten nowy lepszy świat, jakie stosunki gospodarcze czy społeczne winny panować. Ja osobiście nie mogę zgodzić się z jednym z głównych założeń wolnomularstwa a mianowicie do łączenia się człowieka czy społeczeństw ponad podziałami. To za bardzo przypomina mi komunizm i jego imperatyw o powszechnym dobrobycie i równości wszystkich. Sam Nienacki pisał w Niesamowitym Dworze, że masonami było wielu wielkich, słynnych Polaków. Tu się rodzi pytanie jak się mają założenia masońskie do sprawy niepodległości, niezawisłości naszego kraju.
Chyba nigdy do końca nie będziemy mogli autorytatywnie określić stosunku tych ludzi to spraw - przynajmniej dla mnie - zasadniczych. Ostatnim znanym masonem, który odgrywał dość ważną rolę w życiu politycznym Polski był Aleksander Małachowski były marszałek Sejmu.
W drugim temacie dotyczącym ND dałem link do audycji z Radia Maryja i określiłem zawartość - nieco prześmiewczo - swoim "jest CZAD" gdyż wiadomości tam przekazywane dla zwykłego śmiertelnika mogą zwalić z nóg i powiem szczerze wydają mi się absurdalne i niedorzeczne. Warto jednak mimo wszystko wysłuchać tej audycji i wyrobić swoje własne zdanie na temat masonów bo pomimo całej otoczki politycznej jest w mojej opinii wiele ciekawych informacji na temat tej ponadnarodowej struktury.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5701
Wysłany: 2013-10-21, 20:42   

Na podstawie tego co się teraz naczytałem o masonach, to jest to po prostu organizacja, która z założenia ma być elitarna i stanowi krąg ludzi wspierających siebie nawzajem. Jeżeli są to wysoko sytuowani przedstawiciele lokalnych społeczności, to przez wzajemne wspieranie się promują siebie nawzajem, co pomaga rozwijać kariery. Oni w ten sposób rzeczywiście dużo mogą, ale nie dalej niż we własnym mieście. Masoneria międzynarodowa to mit, nawet na poziomie kraju chyba nie bardzo się między sobą dogadują.
Zacząłem oglądać kiedy to zamieściłeś, ale przyznam, że początek mnie zniechęcił i odpuściłem.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8613
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-10-21, 20:47   

Przyjmując twoje założenie to trzeba sobie powiedzieć w takim razie po co ta cała błazenada, jakieś hasła, tajne znaki etc, etc. Ot można przecież spotkać się przy piwku czy też grillu i omówić bieżące zagadnienia. To jest moim zdaniem przerost formy nad treścią.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5701
Wysłany: 2013-10-21, 20:51   

Może jak się sprawy załatwia przy świecach i w uroczystym uniformie, to się więcej załatwi niż przy grillu i piwie :-D
Ten poprzedni mój post to oczywiście tylko uproszczenie.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8613
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-10-21, 20:53   

Ciekawe zatem, nie wiem może Ci jest coś wiadome na ten temat, czy dzisiaj odbywają się takie tajne spotkania, czy jakiekolwiek źródła mówią o czymś takim? Czy są aktywne loże masońskie i w tym momencie mam tu na myśli obiekty?
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5701
Wysłany: 2013-10-21, 20:57   

Owszem odbywają się, mają nawet swoje strony w internecie. Ale nie są tak popularne jak w krajach zachodnich bo kościół to potępia (nie wiem dlaczego), a społeczeństwo u nas w większości katolickie i jak się okazuje kościoła słucha.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8613
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-10-21, 21:03   

Tomaszku wolnomularstwo to nie takie chop siup i ja myślę, że współcześni masoni to zapewne elita intelektualna i finansowa dlatego nie sądzę żeby w jakikolwiek sposób ludzie ci byli podatni na sugestie/zakazy/doktrynę kościoła. Czy w ogóle bycie masonem wyklucza bycie katolikiem? Z tego co się orientuję to chyba tak i w świetle stanowiska kościoła bycie masonem to grzech ciężki, który może prowadzić nawet do ekskomuniki.
Znalazłem przepisy prawa kanonicznego w tej kwestii:

"Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 roku w kanonie 2335 pod karą ekskomuniki wiążącej mocą samego prawa, zarezerwowanej Stolicy Apostolskiej, potępił przynależność do sekty masońskiej oraz organizacji, które działały przeciwko Kościołowi lub władzy świeckiej. Kara poprawcza(3), czyli cenzura latae sententiae(4) po wejściu w życie Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku była bodźcem do licznych pytań skierowanych do Kongregacji Nauki Wiary (byłego Świętego Oficjum) przez biskupów diecezjalnych oraz osoby prywatne.

Wiele osób żywiło nadzieję na zmianę ustawodawstwa prawnego z rozpoczęciem Soboru Watykańskiego II. Nieliczne propozycje nadesłane przez biskupów do komisji centralnej spowodowały, że tematyka wolnomularstwa nie była rozpatrywana w trakcie soboru. Jedynie sporadyczne wystąpienia biskupa meksykańskiego miały na celu zmianę ustawodawstwa oraz kar przewidzianych przez Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 roku. Zaraz po Soborze Watykańskim II rozpoczęto nieoficjalny dialog z przedstawicielami masonerii. W latach 1974-1980 zainicjowano prowadzone na wysokim poziomie rozmowy pomiędzy Konferencją Episkopatu Niemiec oraz przedstawicielami masonerii, w czasie których przeanalizowano rytuały trzech stopni uniwersalnych dla wolnomularzy (czeladnik, towarzysz oraz mistrz). Rezultatem sześcioletniej pracy jest deklaracja stwierdzająca, iż niemożliwa jest równoczesna przynależność do masonerii i Kościoła katolickiego.

Rewizja Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku rozpoczęta po Soborze Watykańskim II, dialog Konferencji Episkopatu Niemiec oraz List zarezerwowany Kongregacji Nauki Wiary w sprawie masonerii, rozesłany do Przewodniczących Episkopatów różnych krajów, który stał się listem publicznym, zmusił Kongregację do zastosowania wykładni autentycznej kanonu 2335, na którą oczekiwano 64 lata od wejścia w życie Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku. Schematy nowego Kodeksu Prawa Kanonicznego nie wspominały o masonerii, jak to czynił kanon 2335, dlatego w dniach od 20 do 29 października 1981 roku Papieska Komisja ds. Rewizji Kodeksu Prawa Kanonicznego poświęciła obrady tematyce: "Piąta kwestia specjalna. Zachowanie kanonu 2335 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku, na mocy którego: «Kto się zapisuje do sekty masońskiej lub stowarzyszeń działających przeciwko Kościołowi podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, zarezerwowanej Stolicy Apostolskiej»"(5). "
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5701
Wysłany: 2013-10-21, 21:13   

Chyba tak jest jak piszesz, chociaż nie jestem pewien czy aż ekskomunika. Dlatego biorą w tym udział głównie niewierzący i stąd pewnie teoria o spisku żydowskim. Znalazłem taką historie w jednej z tych książek o masonerii które cytowałem, że w okresie międzywojennym jakaś loża (chyba w Lublinie) świętowała przyjecie katolika, bo przez wiele lat zgłaszali się tylko Żydzi :-D Hołubili go i zachęcali do wyznawania własnej wiary, bo to pokazywało, że masoneria jest ponadwyznaniowa.
_________________
 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8613
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-10-21, 21:19   

Hehe, a to ciekawostka! :-) Ale fakt faktem, biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności przyrody to faktycznie chyba gros masonów to ateiści.
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4200
Wysłany: 2014-09-12, 07:14   

To http://www.mnw.art.pl/wys...o-bonoi,19.html

jeśli ktoś by był w Warszawie i miał ochotę się wybrać. Wystawa jest do 11 stycznia.
 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5701
Wysłany: 2014-09-12, 08:10   

Podejrzewam, że nie będę w tym czasie w Warszawie, ale gdybyś tam zajrzał, sprawdź czy są przedmioty wymienione przez Nienackiego w loży w Janówce:
Cytat:
wspaniała złocona waga, ogromny złocony cyrkiel i srebrna kielnia, puchary i miseczki, do których padała kropla krwi przyjmowanego do loży nowego brata, wysadzane drogimi kamieniami puginały, służące do obrzędu braterstwa krwi. Na jednej ze ścian wisiała wspaniała kolekcja szabli i szpad

Podejrzewam, że Nienacki widział je w jakimś muzeum, więc może trafiły na tą wystawę. Gdyby były to zrób zdjęcie i zapisz skąd są. Najbardziej nietypowym przedmiotem jest chyba miseczka na krew, zresztą złocona kielnia i cyrkiel też. Te przedmioty występują raczej tylko jako dekoracja na ozdobach masońskich.
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8984
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-12-12, 16:48   

TomaszK napisał/a:
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Nienacki zobaczył ten właśnie symbol w jakiejś publikacji na temat masonerii i przerobił go na koronę przebitą nożem. Być może widział tylko jakiś schematyczny, uproszczony rysunek, zinterpretował krzyż jako sztylet i umieścił opis w książce, odwracając jednocześnie koronę w symbolice upadku.


Tomaszku, oglądałam dzisiaj fragment "Najpiękniejszych zamków Francji", odcinka poświęconego Zamkowi Amboise (niestety całości nie mogłam obejrzeć) i z tego właśnie filmu dowiedziałam się, że jednym z symboli króla Francji Karola VIII Walezjusza (rezydującego właśnie w Amboise), który to symbol widnieje też w jego herbie jest: "korona przebita płomienistym mieczem". I tak mi się skojarzyło w Dworem i Twoimi poszukiwaniami. Korona co prawda nie jest odwrócona, ale motyw jej przebicia mieczem jest dla nas interesujący.

http://pl.wikipedia.org/w...s_of_France.svg

Ponadto Zamek w Amboise obfituje również w znaki masońskie. Na przykład jedna z wież, do której dostęp mieli kawalerzyści, którzy mogli wjeżdżać do niej konno, charakteryzuje się liczbą 33 otworów/okien, która to liczba jest symbolem najwyższego masońskiego wtajemniczenia.
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5701
Wysłany: 2014-12-12, 19:22   

Prawdę mówiąc nie widzę w herbie Karola VIII korony przebitej mieczem, chyba że sam wierzchołek herbu, z tym powiewającym proporcem, to stylizowany miecz. Ale skoro już zacząłem grzebać w internecie zainspirowany Twoją informacją, znalazłem, że koronę przebita mieczem i to w sposób całkiem realistyczny, miała w swoim herbie Joanna d'Arc.

[timg small=http://pansamochodzik.org.pl/przygoda/img_22328_20170112132759359.jpg medium=http://s25.postimg.org/c3ggdxlbz/SAINTE_CATHERINE_DE_FIERBOIS_37.jpg group=22328][/timg]

Gdyby to odwrócić do góry nogami, byłoby już całkiem jak w "Niesamowitym dworze".
_________________
 
 
Yvonne
Moderator



Wiek: 40
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8984
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2014-12-12, 20:42   

TomaszK napisał/a:
chyba że sam wierzchołek herbu, z tym powiewającym proporcem, to stylizowany miecz.


Tak, to właśnie ten fragment. Widać tam czubek miecza wbitego w koronę.

TomaszK napisał/a:
Ale skoro już zacząłem grzebać w internecie zainspirowany Twoją informacją, znalazłem, że koronę przebita mieczem i to w sposób całkiem realistyczny, miała w swoim herbie Joanna d'Arc.


No popatrz! Czyli jest to jakiś powtarzalny motyw. :-)
_________________
Zapraszam:

http://odbiblioteczkidoszafy.blogspot.com/

 
 
johny
Moderator



Wiek: 45
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 8613
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-05-18, 18:54   

Luźne nawiązanie do tematu ale sympatyczne... :-)
https://www.youtube.com/watch?v=33zlZyh7E6k
_________________
... To live is to die... - Cliff Burton
volenti non fit iniuria!
When you walk through a storm, Hold your head up high, And don`t be afraid of the dark. At the end of a storm, There`s a golden sky...
XIII VII III I V XX XIV 1

 
 
TomaszK
Forowy Badacz Naukowy



Wiek: 57
Dołączył: 09 Lip 2013
Posty: 5701
Wysłany: 2015-05-18, 19:27   

Zawartość koperty przesłanej dla potomnych uległa samozniszczeniu...
_________________
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 48
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3213
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-10-30, 15:17   

Odświeżyłem sobie temat i pomyślałem, że Nienacki pisząc ND mógł się zasugerować ekranizacją filmu Wajdy "Popioły", który powstał w 1965r. Nie wykluczone, że to mógł być impuls do wykorzystania tego tematu.

Chyba przejadę się do Gostkowa na mały jesienny spacer. :-)

Przy okazji znalazłem to:
http://www.trojmiasto.pl/...sku-n94076.html

Myślałem, że loże masońskie w podziemiach to mit. Przynajmniej na terenie Polski.
_________________
Ostatnio zmieniony przez VdL 2015-10-30, 15:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
VdL
Zlotowicz



Wiek: 48
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 3213
Skąd: dokąd
Wysłany: 2015-10-31, 15:03   Ustup Niesamowitego Dworu

Dzisiaj odwiedziłem dwór w Gostkowie. Jest ładnie i ciepło.
Pozdrawiam.

20151031_142118_HDR.jpg
Plik ściągnięto 5 raz(y) 537.98 KB

20151031_141950_HDR.jpg
Plik ściągnięto 5 raz(y) 808.98 KB

20151031_142033_HDR.jpg
Plik ściągnięto 5 raz(y) 723.04 KB

20151031_142145_HDR.jpg
Plik ściągnięto 6 raz(y) 817.62 KB

20151031_142313_HDR.jpg
Plik ściągnięto 4 raz(y) 414.18 KB

20151031_142413_HDR.jpg
Plik ściągnięto 5 raz(y) 567.97 KB

_________________
Ostatnio zmieniony przez VdL 2015-10-31, 16:40, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
PawelK
Moderator



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 4200
Wysłany: 2015-10-31, 16:25   

VdL napisał/a:
Dzisiaj odwiedziłem dwór w Gostkowie.


Polecam historię o duchu właściciela. Jest fascynująca.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group. Template GreyBlue v 0.2 created by Nasedo.
Strona wygenerowana w 0.88 sekundy. Zapytań do SQL: 19